© ks. Ireneusz Węgrzyn
 

 

W cyklu spotkań od września 2018 r. do czerwca 2019 r. poznajemy mniej i bardziej znane polskie pieśni maryjne.

Zamieszczone niżej teksty to tylko skrót katechez wygłoszonych w kościele podczas spotkań formacyjnych. Osoby zainteresowane przynależnością do grupy lub jednorazowym uczestnictwem w spotkaniach zapraszam do łódzkiej Parafii Św. Rodziny w każdą I sobotę miesiąca o godzinie 7.00.


1 grudnia 2018 r. - Spotkanie formacyjne Żeńskiej Żywej Róży

  • Adwent to czas przygotowania na spotkanie z Jezusem podczas Sądu Ostatecznego, podczas śmierci i podczas świąt Narodzenia Pańskiego. W tym przygotowaniu naszą przewodniczką jest Maryja.

  • Jedną z piękniejszych pieśni maryjnych śpiewanych podczas Adwentu jest "Błogosławiona jesteś, Maryjo".

  • Podczas adwentowej liturgii wielokrotnie powraca do nas motyw światła, które przychodzi, by rozświetlić mroki nocy. Jezus jest Przedwieczną Światłością, która przychodzi do nas jako Nowa Jutrzenka i Wschodzące Słońce. Ludzie błąkający się w ciemności zostają pociągnięci przez Jezusa do światła wiary.

  • Pierwszą, która została napełniona Bożym światłem, jest Maryja. Dlatego właśnie Ona jest naszą przewodniczką po adwentowych drogach.

 

3 listopada 2018 r. - Spotkanie formacyjne Żeńskiej Żywej Róży

  • Pieśń śpiewana podczas pogrzebów, czyli bardzo mocno związana z tematyką ludzkiego przemijania, to bardzo stary hymn "Salve Regina", czyli "Witaj Królowo".

  • Pieśń ta jest przypisywana żyjącemu w XI wieku mnichowi benedyktyńskiemu bł. Hermanowi z Reichenau, zwanemu też Hermanem Kaleką, który był nie tylko zakonnikiem, ale też astronomem, matematykiem, kronikarzem, poetą i kompozytorem.

  • Na wiele wieków przed objawieniem się Jezusa Miłosiernego św. Faustynie, w pierwszych słowach pieśni wymieniamy miłosierdzie jako przymiot Boga i Maryję jako Matkę pełną miłosierdzia.

  • Życie człowieka jest wędrówką, która swój początek ma w zamkniętej po grzechu Adama i Ewy bramie raju, a koniec znów jest w tej samej bramie otwartej przez śmierć Jezusa i stojącą pod krzyżem Maryję. Jezus jest nowym Adamem, Maryja jest nową Ewą.

  • Wędrówka jest pełna bólu i łez, ale Jezus obiecuje, że w niebie Bóg otrze z naszych oczu wszelką łzę (Ap 21,4).

 

6 października 2018 r. - Spotkanie formacyjne Żeńskiej Żywej Róży

  • W październiku czcimy Matkę Boską Różańcową, śpiewając ku Jej chwale pieśń: "Zawitaj, Królowo różańca świętego". W kolejnych zwrotkach pieśni wypowiadamy pochwałę Matki Najświętszej, porównując Ją do przepięknych kwiatów rosnących w naszych ogrodach: róży - symbolu miłości oraz lilii - symbolu niewinności.

  • W litaniach maryjnych oraz wielu innych modlitwach, np. w godzinkach, na wiele przeróżnych sposobów tytułujemy Maryję, za każdym razem wyznając Jej swój podziw, miłość i oddanie. Przypomina to nieco sposób, w jaki rozmawiają ze sobą zakochani - im też nie wystarczają same imiona, ale nazywają się słoneczkami, kotkami, żabciami itp.

  • Taki sposób oddawania czci Maryi wpływa także na rozwój języka polskiego, co można zauważyć np. w mnogości określeń dodawanych do słowa "Matka" - czysta, najczystsza, przeczysta, nienaruszona, bez skazy, niewinna, przenajjaśniejsza, przenajsławniejsza, chwalebna, przenajchwalebniejsza, dostojna, najdostojniejsza, łaski pełna, wielebna, miłościwa, miłosierna, litościwa, dobrotliwa, droga, najsłodsza, przedziwna, wierna, pokorna, smutna, smętna, najsmutniejsza, żałobliwa, żałosna, żałościwa, płaczliwa, pełna boleści, udręczona, uboga, ubożuchna.

  • Warto też zainteresować się tytułami Matki Bożej używanymi przez naszych braci prawosławnych, dla przykładu: Karmiąca mlekiem, Wspomagająca chlebem, Dodająca rozumu, Szybko spełniająca prośby, Nieupijający kielich, Radość wszystkich strapionych, Wsparcie pokornych, Błogosławione niebo, Niewiędnący kwiat, Poszukiwanie zaginionych.

 

1 września 2018 r. - Spotkanie formacyjne Żeńskiej Żywej Róży

  • Dlaczego w znanej pieśni nazywamy Maryję Czarną Madonną? Czy to Jej nie obraża? Przecież czarny kolor kojarzy się z grzechem, ciemnością.

  • Czerń (a właściwie ciemnobrązowe zabarwienie) twarzy Maryi i Jezusa na jasnogórskim obrazie to efekt wielu wieków palenia przez nim świec wotywnych, a także oświetlania kaplicy Matki Bożej pochodniami.

  • Warto jednak pomyśleć o tym w sposób bardziej symboliczny. Tym, co zaciemnia twarz Maryi, są nasze grzechy, cierpienia, problemy, które przynosimy w pielgrzymkach na Jasną Górę i zostawiamy w ramionach Matki Bożej. Każda kochająca mama, widząc dziecko, które się przewróciło w błoto i płacze, nie powie mu: "Idź się umyć, dopiero wtedy cię przytulę". Miłość nie zważa na brud.