25 kwietnia 2021 r. - IV Niedziela Wielkanocna
Skoro Jezus jest Dobrym Pasterzem, a chrześcijanie mają być naśladowcami Chrystusa, to każdy z nas powinien przyjąć wobec bliźniego postawę dobrego pasterza.
Co znaczy być dobrym pasterzem? Jezus odpowiada: "Dobry pasterz daje życie swoje za owce" (J 10,11-18). Być dobrym pasterzem dla ludzi to znaczy bardziej myśleć o nich niż o sobie, szukać ich dobra, nie swojego, troszczyć się o ich bezpieczeństwo, nie swoje. Może to oznaczać na przykład noszenie maseczki dla zdrowia ludzi, nawet jeśli dla nas jest to wyjątkowo niekomfortowe.
Czy taka postawa ma sens? Jezus znów odpowiada: "Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać", to znaczy, że dobro uczynione dla bliźniego zawsze do nas powróci.

18 kwietnia 2021 r. - III Niedziela Wielkanocna
Z przedstawionego przez św. Łukasza opisu spotkania zmartwychwstałego Jezusa z uczniami (Łk 24,35-48) możemy wyciągnąć kilka ważnych wniosków odnośnie naszej relacji z Jezusem:
1) Jezus przychodzi do nas, by dać nam swój pokój. Pokój tak wielki, jakiego nikt inny na świecie nam nie da. Pokój, który pomaga pokonać nawet śmierć.
2) Jezus przychodzi do nas i chce być jak najbliżej nas, wręcz zachęca do dotknięcia Jego ran. Jednocześnie chce być podobny do nas, jeść, spać, radować się i smucić, odczuwać ból - jak my.
3) Misja Jezusa jest spełnieniem wszystkich biblijnych proroctw o Mesjaszu, dlatego tak ważne jest, byśmy sięgali często po Słowo Boże. A jeśli ciężko nam Je zrozumieć, daje nam swego Ducha Świętego, by nas oświecił.
4) Od nas Jezus oczekuje tylko jednego - świadectwa obecności Jego zmartwychwstania w nas - "Wy jesteście świadkami tego".

11 kwietnia 2021 r. - Niedziela Miłosierdzia Bożego
Uczniowie zamknięci w Wieczerniku rozpoznali Jezusa po Jego ranach w rękach, nogach i boku. Co więcej, nie tylko patrzyli na rany Jezusa, ale On sam zachęcał, by się ich dotknęli (J 20,19-31). W naszym życiu też jest bardzo wiele ran. Rany po śmierci bliskich nam osób, z którymi często nawet nie można było się pożegnać. Rany chorób tak poważnych, że nadzieja na ich ustąpienie i wyjście ze szpitala  jest bardzo nikła. Rany wynikające z lęku i niepewności jutra. Rany tęsknoty za dawno niewidzianą rodziną i przyjaciółmi. Rany związane z trudną sytuacją materialną z powodu pandemii. W każdej z tych naszych ran czeka na nas zmartwychwstały Jezus i mówi: "Pokój wam". Obyśmy i my umieli za apostołem Tomaszem powiedzieć: "Pan mój i Bóg mój".

5 kwietnia 2021 r. - Poniedziałek Wielkanocny
Polecenie przekazane uczniom Jezusa, by udali się do Galilei (Mt 28,8-15), można odczytać jako symbol powrotu do codziennych obowiązków, do tzw. zwykłego życia. Jerozolima, gdzie Jezus umarł i zmartwychwstał, była przede wszystkim miejscem kultu Boga, zaś Galilea to miejsce zamieszkania i pracy. My też po świętach będziemy musieli wrócić do pracy zawodowej, do szkoły (oby jak najkrócej w wersji online), do obowiązków domowych. Ważne, byśmy to czynili, pamiętając, że Jezus obiecał czekać w Galilei na uczniów. Na nas też będzie czekał w domu, pracy, szkole, sklepie, placu zabaw i w tysiącach innych miejsc.

4 kwietnia 2021 r. - Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego
Nie da się oderwać Wielkiego Piątku od Niedzieli Zmartwychwstania. Nie może istnieć zmartwychwstanie, które nie będzie poprzedzone śmiercią - nie w sensie fizycznym, ale śmiercią dla grzechów, dla swoich słabości, dla swego egoizmu. I nie można też, wierząc, zatrzymać się w śmierci i nie żyć zmartwychwstaniem. Są tacy ludzie we wspólnocie Kościoła, nawet księża, którzy ciągle myślą i mówią tylko o grzechu, śmierci, piekle, szatanie. Trzeba nam wszystkim uwierzyć - jak Maria Magdalena, Szymon Piotr i Jan - w życie, które pokonało śmierć (J 20,1-9).

3 kwietnia 2021 r. - Wielka Sobota
Z powodu pandemii obrzędy liturgiczne Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych są częściowo okrojone. W Wielki Czwartek nie było obmycia nóg, w Wielki Piątek adorowaliśmy krzyż przez skłon głowy zamiast ucałowania, w Wielką Sobotę nie będzie można zanurzyć dłoni w poświęconej wodzie chrzcielnej. Do tego dochodzą rygorystyczne limity osób mogących przebywać w kościele. Czy z tego ogołocenia liturgii Bóg może wyprowadzić jakieś dobro? Z pewnością tak - może nas nauczyć dostrzegania tego, co najważniejsze i ukryte pod zasłoną znaków liturgicznych.

2 kwietnia 2021 r. - Wielki Piątek
Przy krzyżu umierającego Jezusa było bardzo wielu ludzi, kapłani, faryzeusze, żołnierze, ciekawski tłum łaknący widowiska. Ale tak naprawdę przy Jezusie było tylko kilka osób: Matka Boska, Maria Magdalena, apostoł Jan i kilka kobiet (J 18,1-19,42). A my? Jeśli ktoś zapytałby nas, czy jesteśmy z Jezusem, z pewnością dalibyśmy twierdzącą odpowiedź. Ale czy to jest prawda? Może w obliczu trudności rozpraszamy się jak wszyscy - poza Janem - apostołowie? Jezus umarł na krzyżu między innymi po to, byśmy zawsze mogli do Niego z ucieczki powrócić.

1 kwietnia 2021 r. - Wielki Czwartek
Na dwadzieścia jeden rozdziałów Ewangelii wg św. Jana aż pięć zawiera opis Ostatniej Wieczerzy, podczas której Jezus ustanowił sakramenty eucharystii i kapłaństwa (J 13-17). Jeśli św. Jan tak szczegółowo zapamiętał przebieg pierwszej - sprawowanej przez Jezusa - mszy świętej, to i my moglibyśmy spróbować gruntownie przemedytować całą liturgię, w której co tydzień lub częściej uczestniczymy. Słowo po słowie, gest po geście, modlitwa po modlitwie - warto taką medytację co jakiś czas praktykować, by uczynić nasze uczestnictwo we mszy świętej jak najpełniejszym.