|
11 kwietnia 2026 r. - Sobota w Oktawie
Wielkanocy Podsumowując objawianie się
zmartwychwstałego Jezusa, święty Marek pisze, że spotkał On najpierw
jedną osobę, potem dwie, a potem jedenaście
(Mk 16,9-15). To pokazuje, że Jezus
szuka drogi do nas na różne sposoby - w naszej samotności, także w
mniejszych i większych wspólnotach. Obyśmy pozwolili Mu się znaleźć.
10 kwietnia 2026 r. - Piątek w Oktawie
Wielkanocy Między Piotrem a Janem była
spora różnica wieku. Gdy w niedzielny poranek biegli do Grobu
Pańskiego, Jan jako młodszy wyprzedził Piotra i pierwszy zobaczył
pusty grób. Sytuacja się odwróciła nad Jeziorem Tyberiadzkim, gdy
apostołowie wypłynęli na nocny połów ryb. Jan co prawda rozpoznał
Jezusa: "To jest Pan!"
(J 21,1-14), ale to Piotr "rzucił
się wpław do jeziora", by jak najszybciej znaleźć się przy
Jezusie. Wniosek: nie wiek się liczy, a serce.
9 kwietnia 2026 r. - Czwartek w Oktawie
Wielkanocy Wiele jest rzeczy, których się
boimy. Chyba najbardziej boimy się ciężkiej choroby i śmierci. Także
wojny, głodu, biedy. Również samotności i bycia nikomu
niepotrzebnym. Często jesteśmy jak apostołowie w Wieczerniku, pełni
trwogi i lęku, niedowierzania i smutku. Na szczęście przychodzi do
nas zmartwychwstały Jezus i mówi: "Pokój wam!"
(Łk 24,35-48). Jedynym, czego tak
naprawdę trzeba się bać, to nieobecność Jezusa.
8 kwietnia 2026 r. - Środa w Oktawie
Wielkanocy Czasem można usłyszeć, że nasze
uczucia i emocje nie są potrzebne w wyznawaniu wiary, że są sprawą
drugorzędną. Być może tak jest, ale skoro Pan Bóg nas stworzył jako
istoty emocjonalne, to chyba normalne, że i w ten sposób pragnie
naszej czci. Gdyby było inaczej, uczniowie idący do Emaus po
spotkaniu Jezusa nie powiedzieliby: "Czy serce nie pałało w
nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?"
(Łk 24,13-35). Warto pozwolić, by
serca pałały w nas podczas modlitwy. Warto uśmiechać się podczas
przyjmowania Komunii Świętej i płakać podczas Drogi Krzyżowej. Leżeć
krzyżem podczas pokuty. Skakać i tańczyć podczas uwielbienia.
7 kwietnia 2026 r. - Wtorek w Oktawie
Wielkanocy Płakać można z wielu powodów. Z
bólu, z żalu, z żałoby, z tęsknoty, ze wstydu, ze złości. Łzy płyną
także ze wzruszenia, z zachwytu. Również ze świadomości popełnionych
błędów i grzechów. Dlaczego płakała stojąca przy pustym grobie Maria
Magdalena? Na pewno z bólu i tęsknoty, bo na pytanie: "Czemu
płaczesz?" odpowiedziała: "Zabrano Pana mego i nie wiem,
gdzie Go położono"
(J 20,11-18). A gdy rozpoznała
Jezusa, na pewno znów się rozpłakała, tym razem ze szczęścia. Ze
szczęścia - jak dwa dni temu w naszym kościele pewna mama, gdy jej
ciężko chore dziecko przyjęło indywidualną Pierwszą Komunię Świętą.
Takie łzy to najpiękniejsza modlitwa.
6 kwietnia 2026 r. - Poniedziałek w Oktawie
Wielkanocy Spotkania człowieka z Jezusem są
zawsze czymś bardzo osobistym i prywatnym. Dokonują się najczęściej
z dala od ludzkich oczu i uszu. Ale jednocześnie bardzo ważne i
potrzebne jest nasze świadectwo wobec ludzi, zwłaszcza tych, którzy
takiego osobistego spotkania z Jezusem jeszcze nie przeżyli. Dlatego
na przykład rodzice nie powinni się wstydzić swojego życia
religijnego wobec dzieci, księża wobec parafian. Jak kobiety, które,
spotkawszy Jezusa Zmartwychwstałego, "podeszły do Niego,
objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon"
(Mt 28,8-15), a potem udały się
pospiesznie do uczniów Jezusa z Dobrą Nowiną. Gdyby one to spotkanie
zachowały w tajemnicy, być może nikt by się nie dowiedział o
zmartwychwstaniu.
5 kwietnia 2026 r. - Niedziela
Zmartwychwstania Pańskiego "Maria
Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu"
(J 20,1-9). Śmierć, która zamknęła
Jezusa w grobie, została przez Niego pokonana. Dlatego grób jest
otwarty. My wszyscy boimy się śmierci - własnej i chyba jeszcze
bardziej naszych bliskich. Warto trzymać się Jezusa, bo On ma moc
odsunąć kamień śmierci. On jest prawdziwym Bożym Barankiem zabitym
podczas Paschy, by w Jego Krwi odnaleźć ratunek. "Pascha" to po
hebrajsku "wyjście", a największe nasze
wyjście to wyzwolenie spod władzy śmierci.
|
|