|
31 stycznia 2026 r. - Sobota III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Jedną z największych bolączek
prawdopodobnie wszystkich czasów, a już na pewno czasów nam
współczesnych, jest obojętność. Żyjemy obok siebie, często w wielkich
blokowiskach, a jesteśmy obojętni na żyjącego za ścianą człowieka.
Zdarzenie na jeziorze opisane przez świętego Marka pokazuje, jak bardzo
ludzie boją się obojętności: "Nauczycielu, nic Cię to nie
obchodzi, że gniemy?" (Mk 4,35-41).
Oby nigdy żaden człowiek nie był nam obojętny, skoro my nie
chcemy być obojętni Bogu.
30 stycznia 2026 r. - Piątek III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Może tak być, że nas już dawno nie będzie
na świecie, ale nasze słowa i czyny będą wydawały owoce. Czasem księża,
kaznodzieje, katecheci, nauczyciele, wychowawcy, a zwłaszcza rodzice i dziadkowie
narzekają, że ich starania wychowawcze nie przynoszą natychmiastowego
efektu. Mówił o tym Jezus, gdy tłumaczył: "Z królestwem Bożym
dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy
czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak" (Mk 4,26-34).
Trzeba umieć cierpliwie czekać i wierzyć, że kiedyś przyjdzie czas
owocowana, nawet jeśli będziemy go oglądali już z drugiej strony.
29 stycznia 2026 r. - Czwartek III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Gdy Jezus pyta: "Czy po to wnosi
się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to,
żeby je umieścić na świeczniku?" (Mk 4,21-25),
warto w odpowiedzi pomyśleć o zewnętrznych
znakach naszej wiary. To krzyż, który wisi na ścianie w domu. To krzyżyk
lub medalik noszony na sercu. To napis "KMB" na drzwiach mieszkania i
rybka na samochodzie. Od tych wszystkich znaków jeszcze ważniejszy jest
znak naszego życia, gdy ludzie patrząc w nasze oczy, widzą ciepły wzrok
Jezusa, słuchając nas, słyszą Bożą prawdę, czując nasz dotyk, czują się
ogarnięci Bożą miłością.
28 stycznia 2026 r. - Środa III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Patron 28 stycznia, święty Tomasz z
Akwinu, to jeden z najwybitniejszych filozofów i teologów
chrześcijańskich. Sformułował on zasadę brzmiącą po łacinie "Fides
querens intellectum", co po polsku znaczy "Wiara poszukująca
zrozumienia". Z tą zasadą współbrzmią pytania Jezusa zapisane przy
okazji przypowieści o siewcy: "Nie rozumiecie tej przypowieści?
Jakże więc zrozumiecie inne przypowieści?" (Mk 4,1-20).
A Jego zachętę "Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!", można
spróbować nieco sparafrazować: "Kto ma rozum do myślenia, niechaj
myśli!".
27 stycznia 2026 r. - Wtorek III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Prawdopodobnie każdy wierzący człowiek ma swój prywatny ranking
spraw, które w wierze są dla niego najcenniejsze. Każdy z nas jest inny
niż pozostali wierni, więc również katalog najwyższych wartości może się
różnić u każdego z nas. Wydaje się jednak, że w tej hierarchii bardzo
wysoko stoi pragnienie Jezusa, byśmy byli Jego
rodziną. Nie tylko wyznawcami, sługami, poddanymi, nawet nie
przyjaciółmi, ale rodziną. Bo rodzina to skarb największy. "Kto
pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką" (Mk 3,31-35).
26 stycznia 2026 r. - Poniedziałek III Tygodnia
Okresu Zwykłego
Trudne zadanie postawił przed uczniami
Jezus, wysyłając ich "do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam
przyjść zamierzał" (Łk 10,1-9).
Byłoby to łatwe, gdyby mieli odwiedzić miejsca, w których Jezus już był,
nauczał, czynił cuda, w których był oczekiwany. Ale pójść w miejsca
nieznane było ryzykowne, dlatego szli "jak owce między wilki". Na
szczęście Jezus im podpowiedział, co mają zabrać ze sobą, by ich
życzliwie przyjęto: "Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw
mówcie: Pokój temu domowi". Pokój jest tym, co potrafi otworzyć
ludzkie serca, nawet te najbardziej obce.
25 stycznia 2026 r. - III Niedziela Zwykła
Gdy Jezus powoływał pierwszych uczniów, oczekiwał od nich, że
zostawią wszystko i pójdą za Nim. I tak było - Szymon i Andrzej
"natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za
Nim", Jakub i Jan "zostawili łódź i poszli za Nim" (Mt 4,12-23).
Ale był wyjątek, jednego Jezus nie zabraniał im wziąć ze sobą, a nawet
więcej, bardzo tego pragnął. To rodzeństwo. Szymon Piotr zabrał brata
Andrzeja, a Jakub, syn Zebedeusza, zabrał brata
Jana. Bo za Jezusem lepiej jest iść razem, we wspólnocie. Można nie mieć
łodzi, pieniędzy, butów na zmianę, chleba, ale siostry i braci trzeba
mieć. Ewangelia głoszona w pojedynkę jest o wiele
mniej skuteczna. Tam, gdzie jest wspólnota, "bliskie jest królestwo
niebieskie".
|
|